Hej dziewczyny!

Dziś długo oczekiwany przez niektóre z Was post, dotyczący rożnych masażerów do twarzy. Będzie dłuuuugi, ale bardzo konkretny. Testy 3 moich masażerów dobiegły końca. I co? Pewnie wiele z Was zastanawia się, po pierwsze czy w ogóle warto masować twarz, jak działa taki masażer, który warto wybrać, czym się różnią i jakie efekty można uzyskać. Oferta jest tak szeroka, że pewnie wiele razy zamykałyście pokrywę laptopa zniechęcone, nie wybierając nic i mając w głowie mętlik. Dziś rozwieję te wątpliwości – mam nadzieję, że pomogę Wam podjąć decyzję i nabyć odpowiedni produkt, który będzie strzałem w 10 🙂 Zapraszam na przegląd i opinie na temat masażerów do twarzy.

Masaż twarzy – co nam daje i dlaczego warto?

To oczywiście wiemy wszyscy – skóra z każdym rokiem się starzeje, traci jędrność, zmienia się jej owal, kontur twarzy wyostrza się, skóra staje się wiotka i zapada się (to waśnie są owe nieszczęsne zmarszczki). Krem do twarzy, serum, regularne oczyszczanie, zdrowy tryb życia i suplementy – to wszystko nieco spowalnia proces starzenia ale okazuje się, że nie tylko można spowolnić odbijający się na naszej skórze upływ czasu,a le również…troszkę naprawić to, co zostało zmarszczone, naciągnięte i zwiotczałe 🙂 Wystarczy regularnie masować buzię.

Masaż twarzy to dla niej nie tylko doskonała gimnastyka stymulująca mięśnie i pobudzająca komórki skóry do pracy. Dobry masażer wspiera też transport aktywnych składników z serum, żelu czy olejku w głębsze partie skóry. Dzięki temu zapewniamy buzi intensywną odnowę i pielęgnację, jakiej nie zapewni żaden krem czy peeling. Regularnie stosowany i odpowiednio dobrany masażer do twarzy może zdziałać cuda. Jak wybrać go dobrze?

Rodzaje masażerów do twarzy – jak działają?

Istnieje kilka rodzajów masażerów, a ich podział jest dosyć oczywisty i z pewnością nie sprawi Wam kłopotu. Wyróżniamy:

  • masażery ręczne – to po prostu wszelkiego rodzaju wałeczki kuleczki, płytki z kamieni półszlachetnych, rolki i tym podobne precjoza, które wymagają „ręcznego” wałkowania uciskania i masowania. Niezbędna jest wiedza na temat tego JAK w ogóle nimi masować twarz, by dawały efekt. Bez instrukcji i precyzji można sobie zaszkodzić;
  • masażery wibracyjne – ułatwiają nam zadanie – są elektryczne i zasilane baterią. Po włączeniu (niektóre same się uruchamiają, pod wpływem kontaktu z wilgotną od kremu czy olejku skórą) zaczynają delikatnie wibrować i w ten sposób precyzyjnie masują wybrane obszary twarzy;
  • masażery ze szczoteczką – mają dwojaką rolę – po pierwsze służą do oczyszczania i mycia buzi (szczoteczka służy do aplikacji żelu do mycia, który pod wpływem jej szybkich ruchów zamienia się w pianę i myje nam buzię), a po drugie rotacyjny ruch szczoteczki masuje skórę, dzięki czemu staje się pobudzona, ukrwiona i lepiej się oczyszcza;
  • masażery z igłami – no cóż… te omijałam z daleka. Wiem, że igiełki są drobne, bezpieczne i bezbolesne, ale „inspirowane mezoterapią” masażery wolę pozostawić specjalistom. Myślę, że nie ma co ryzykować samodzielnego masażu skóry takim „najeżonym” wałkiem, ponieważ łatwo podrażnić nim buzię, lub zaognić stany zapalne na twarzy;
  • masażery ultradźwiękowe – zasilane baterią urządzenia z dosyć dużą, płaską metalową płytką, która działa na zasadzie sonoforezy, czyli emituje ultradźwięki i zamienia je na energię cieplną. To stymuluje proces odnowy komórek skóry, przyspieszając metabolizm komórkowy, poprawia krążenie;
  • masażery fotonowe – służą do terapii i masażu skóry za pomocą światła (różnych jego kolorów i różnej długości fal) – zbawienny wpływ różnych rodzajów światła na nasz organizm jest udowodnione naukowo. Światło dociera do głębokich warstw skóry i ma korzystny wpływ na komórki oraz ukrwienie tkanek;
  • masażery wielofunkcyjne – najczęściej łączą w sobie ultradźwięki, fotony oraz wibrację aby jak najskuteczniej masować i regenerować skórę nawet w jej głębszych warstwach.

Mój test i opinie o masażerach do twarzy

Ja miałam okazje przetestować 3 masażery do twarzy, starałam się zróżnicować je cenowo. Są one w ogóle bardzo różnorodne, a efekty? Zaraz się przekonacie 🙂 Oto mój wybór:

1. Masażer jadeitowy do twarzy (wałek żadowy)

To hit ostatnich miesięcy, popularny wśród blogerek, vlogerek i celebrytek. Jest zaskakująco prosty w użyciu i działa w sposób genialnie nieskomplikowany. Dlaczego wałeczek musi być wykonany z jadeitu (kwarcu, ametystu itp) a nie np. z drewna?

Okazuje się, że jadeit oraz szereg innych półszlachetnych kamieni użytych do wykonania wałka ma odpowiedni ciężar, aby docisnąć mięśnie twarzy i tym samym pobudzać je do pracy. Ciężar jadeitu idealnie współgra z masażem. Kolejną zaletą kamienia jest to, że – włożony do lodówki – przez długi czas trzyma chłód, a zimno działa zbawiennie na skórę – pobudza jej ukrwienie, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych i zapewnia jej sprężystość, domyka pory i poprawia koloryt.

Masaż walkiem jest niezwykle prosty, a masażer ma dwie końcówki, dzięki czemu można go używać również na delikatną skórę pod oczami.

Jadeitowy masażer do twarzy – moja ocena

Masaż należy wykonywać na skórze pokrytej olejkiem lub serum, nigdy na suchej twarzy.

Jadeitowy wałek do twarzy z pewnością zostanie ze mną na dłużej. Nie zauważyłam oczywiście „rozprasowania” zmarszczek i linii mimicznych, ale doskonale relaksuje twarz, pomaga substancjom z kosmetyków wnikać szybciej, lepiej i głębiej w głąb skóry, wspiera elastyczność i sprężystość mięśni twarzy. Bardzo fajny gadżet, który wpisuje się w pielęgnację slow beauty. Dodatkową jego zaletą jest to, że możecie go używać np. razem z maseczką na twarz w płachcie – wzmacnia jej działanie i efekty.

2. Złoty masażer do twarzy i oczu

Złoty masażer do twarzy i oczu jest nie tylko złotej barwy. Jego niezwykłość tkwi właśnie w tym, że jest on pokryty 24-karatowym, szczerym złotem. Oczywiście nie tylko dla designu. Złoto jest bowiem nieocenionym kosmetykiem – stymuluje produkcję kolagenu i wchodzi w skład naszego organizmu. Jony złota użyte w masażerze, plus delikatne wibracje pobudzające komórki skóry sprawiają, że równowaga bioelektyryczna skóry zostaje przywrócona, zaś komórki zaczynają się regenerować. Złoty masażer ma wąską, podłużną głowicę, wyglądem przypomina literę T. Nadaje się do masażu całej twarzy, w tym skóry pod oczami. Znamienne jest również to, że masaż tym złotym urządzeniem nie zajmuje więcej niż 3 minuty. Regularnie stosowany spłyca zmarszczki i wygładza skórę, poprawiając jej elastyczność i napięcie.

Złoty masażer do twarzy i oczu – moja ocena

Jestem z niego bardzo zadowolona, ponieważ nie kosztuje wiele, a daje doskonały efekt jędrnej i napiętej skóry. Ujęło mnie też to, że masaż tym złotym masażerem zajmuje krótką chwilkę. Jest bardzo poręczny, a bateria wystarcza na bardzo długo – ja złoty masażer stosowałam nieustannie, rano i wieczorem przez ponad 4 miesiące – wciąż nie muszę zmieniać w nim baterii.

Jakie daje efekty złoty masażer do twarzy? Moim zdaniem jest leszy, niż inne elektroniczne maszery do okolic oczu, ponieważ po pierwsze ciężko zrobić sobie nim krzywdę, a po drugie – można nim dokładniej wymasować skórę pod oczami i nie ma ryzyka, że ją naciągniemy czy uszkodzimy. Już po kilku zabiegach widać różnicę w kondycji skóry – zmarszczki stają się mniejsze – na mojej buzi wyraźnie się spłyciły. Złoty masażer do twarzy może być używany (jak wskazuje nazwa) na całą buzię, ale ja postanowiłam używać go jedynie pod oczy, ponieważ do twarzy wynalazłam coś o wiele lepszego, a mianowicie…

3. Fotonowy masażer ultradźwiękowy

To nieco większy masażer, wyposażony w dosyć dużą, płaską, metalową głowicę, otoczoną dodatkowo obręczą emitującą 3 rodzaje światła. Masażer nie bardzo nadaje się pod oczy – jest zbyt duży, działa zbyt intensywnie. Jednak do pozostałych obszarów twarzy nie znalazłam niczego lepszego.

Fotonowy masażer do twarzy to aż 3 zabiegi, które możecie wykonać w zaciszu własnego domu:

  • ultradźwięki
  • mezoterapia (oczywiście bezigłowa!)
  • światłoterapia (3 rodzaje świateł, każde ma inna funkcje)

Mój niestety jest zasilany kablem, ale istnieją też masażery fotonowe na baterie.

Masażer fotonowy do twarzy – moja ocenaJak działa ten masażer? Genialnie. Już po pierwszym masażu wygląd skóry się poprawia, znika zmęczenie, po kilku tygodniach znikają przebarwienia – jest to idealne urządzonko do „naprawiania” skóry po lecie. Cera jest nawilżona, kremy lepiej działają, pory są domknięte, nie przytrafiają mi się krostki i zaskórniki. To urządzenie działa cuda. Mam wrażenie, że moja buzia jest odmłodzona, świeża i po prostu o wiele bardziej zadbana. Czoło wygładziło się, a drobna zmarszczka zniknęła 🙂 Rewelacja, która w dodatku nie kosztuje wcale wiele.

Czy znacie jakieś inne fajne masażery do twarzy? Napiszcie koniecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *