Dobra maskara to dla mnie produkt, który pozwoli mi zaoszczędzić czas i pieniądze. Nie chodzi o to, żeby była tania, ale warta ceny. Pewnie doskonale wiecie, jak często tusze do rzęs zbrylają się po dwóch tygodniach i pozostaje nam tylko kląć na siebie, że znowu dałyśmy się skusić na obietnice producenta. Zapłacę każde pieniądze za maskarę, która jest trwała i zachowuje swoje właściwości przez długi czas. Wydaje mi się, że co do jednego kobiety są zgodne: liczy się przede wszystkim jakość i efekt pięknego spojrzenia.

Czy tusz do rzęs Lashcode spełnił moje oczekiwania? TAK!

Pierwszy raz czuję, że znalazłam odpowiednią maskarę dla siebie i chciałabym, żeby została ze mną jak najdłużej. Mam nadzieję, że Lashcode będzie dostępny cały czas, a nie tak, jak nieraz bywa z produktami, które odkryję, zdążę polubić i zostają wycofane. Na razie można go kupić online za przyzwoitą cenę i zyskuje całkiem sporą popularność na świecie.

Lashcode przede wszystkim kusi efektami, bo obiecuje bardzo trwały i efektowny makijaż, mimo że nie jest produktem wodoodpornym. W rzeczywistości naprawdę nie mam się do czego przyczepić, bo perfekcyjnie przyciemnia, zagęszcza, wydłuża i podkręca rzęsy. Oczy są doskonale podkreślone i nie mam poczucia, że mam grubą warstwę smoły na oczach. To bardzo lekkie tusz, który nie skleja i nie obciąża rzęs, dlatego efekt jest wyrazisty, a przy tym naturalny. Uwielbiam Lashcode właśnie za to, jak upiększa rzęsy już po nałożeniu jednej warstwy. A kiedy nałożę dwie i zrobię mocne smoky eyes, to jest naprawdę seksi.

Lashcode - trwały i efektowny makijaż

strona producenta: lashcode.pl

Jako że ostatnio rzadziej sięgamy po tusze do rzęs z włochatymi szczoteczkami, bo te silikonowe są po prostu dużo lepsze, Lashcode ma u mnie dodatkowy plus. Maskara wyposażona jest w precyzyjną i wygodną silikonową spiralkę, dzięki której rzęsy są doskonale rozczesane i pokrywa je optymalna ilość tuszu. Czuję się tak, jakby ten aplikator był stworzony na wymiar, bo idealnie dopasowany jest do kształtu i wielkości moich rzęs oraz oczu. Z łatwością manewruje się nim nawet w kącikach oczu, gdzie włoski zazwyczaj są dużo krótsze i – przynajmniej u mnie – dziwnie wywinięte.

Czy wiecie, że Lashcode zawiera także składniki pielęgnacyjne poprawiające kondycję rzęs, dlatego jest idealnym rozwiązaniem dla osób o cienkich, słabych i wypadających włoskach, które nie chcą rezygnować z makijażu (np. dla mnie). Wiadomo, że efektów nie zauważy się od razu, bo przecież nie to jest głównym zadaniem maskary. Lashcode to prawdopodobnie jedyny tusz do rzęs wzbogacony o ekstrakty z kiełków soi i pszenicy, wyciąg z tarczycy bajkalskiej, witaminę E, panthenol i argininę. Dużo składników odżywczych jak na maskarę.

Dlaczego polubiłam się z tuszem do rzęs Lashcode?

  • ma silikonową spiralkę, która cudownie rozdziela rzęsy
  • wydłuża, pogrubia i zagęszcza, dzięki czemu uwydatnia kształt oka
  • nie wymaga używania primera
  • dla bardzo dobrego efektu wystarczy jedna warstwa
  • pielęgnuje i wzmacnia rzęsy dzięki dodatkowym ekstraktom i witaminom
  • jest w stanie zahamować wypadanie i przyspieszyć wzrost
  • wystarcza na dużo dłużej niż tylko 2-3 miesiące

Dajcie znać jak u was sprawdza się Lashcode <3

20 Komentarze “Spójrzmy prawdzie w oczy. Najlepsza maskara do rzęs to LASHCODE!”

  1. O.Linka

    NAJLEPSZA MASCARA!!!!!

    Odpowiedz
  2. miss twiggy

    to się nazywa oszczędność czasu! Lashcode bardzo szybko i równo się rozprowadza i wystarczy jedna warstwa żeby mieć gotowy makijaż 🙂

    Odpowiedz
    • Hanna_D

      a dwie 2, 3 warstwy, żeby uzyskać efekt sztucznych rzęs i nie ma mowy o efekcie pajęczych nóżek

      Odpowiedz
  3. Natka.green

    Wreszcie jest maskara, która nie wysycha w połowie opakowanie. Używałam kiedyś maskary Guerlain, była ok, fajna spiralka, ale po 5 tygodniach coraz trudniej się nim malowało, bo zaczynał wysychac. Kupiłam lashcode sugerując się bardzo pozytywnymi opiniami m.in. na temat trwałości i nie rozczarowałam się. Szczerze polecam!

    Odpowiedz
  4. Supergirl

    najlepszy tusz dla króciótkich i cienkich rzęs. Szczoteczka dociera do dosłownie każdej rzęsy i maksymalnie ja wydłuża, pogrubia i podkręca. I nawet po kilkunastu godzinach nie kruszy się ani rozmazuje

    Odpowiedz
  5. ck_mortycja

    Idealny dla wyjatkowo wrażliwych oczu, nie uczula Z inny maskarami zdarzalo się, że zaczynały się kruszyć po kilku godzinach i te drobinki tuszu bardzo podrażniały oczu. Z tym tuszem nic takiego się nie ma miejsca.

    Odpowiedz
  6. Dorka86

    bardzo wydłuża!! efekt, szczególnie na dolnej powiece, jest NIESAMOWITY! 🙂

    Odpowiedz
  7. Alex

    Dalam namowic na tusz lancome doll eyes. Nigdy więcej! Porazka za duze pieniadze

    Odpowiedz
  8. miss_chaos

    lashcode na serio stworzony jest do smoky eyes 🙂 ma bardzo głeboki czarny matowy kolor. Dla mnie rewelacja!

    Odpowiedz
  9. Anita J.

    Jakoś nie wierze że przyspiesza wzrost ,ale od tego mam serum na porost rzęs. Od tuszu wymagam tylko, żeby zwiekszał objetość, nie rozmazywał się, nie osypywał i w miarę szybko zmywał się podczas demakijażu. Lashcode gwarantuje mi to wszystko, ale jeśli przy okazji odżywia rzęsy, to zdecydowanie jest to mój ulubionu tusz 🙂

    Odpowiedz
  10. Catwoman

    Uwiebiam lashcode!! <3

    Odpowiedz
  11. Magda17

    taki sam efekt pewnie można osiągnąć tuszem za polowe ceny..

    Odpowiedz
    • Starfish.A

      Do tej pory myslalam podobnie i kupowałam raczej niedrogie tusze z drogerii ale zmieniłam zdanie po tym jak umalowałam się raz u przyjaciólki lashcodem. Nawet nie ma porównania. Owszem, miałam tusz, który bardzo pogrubiał i wydłużał, ale rzęsy były sztywne jak druty, za to po tym tuszu są caly czas elastyczne i miękkie. Wg mnie jest wart swojej ceny

      Odpowiedz
  12. Kaśka35

    Musiałam zrezygnować z tuszu wodoodpornego, bo podczas zmywania go straciłam chyba połowę rzęs. Szukalam jakiegos trwalego tuszu i tak trafiłam na lashcode. Ideal! U mnie sprawdza się doskonale nawet w czasie wyjatkowo intensywnego treningu na siłowni 🙂 nic nie splywa, nie rozmazuje się a demakijaż jest szybki i wyjątowo łagodny dla rzęs 🙂

    Odpowiedz
  13. A.J.

    no fajnie, tylko szkoda ze nie można go kupic w zadnej pefrumerii albo drogerii?

    Odpowiedz
  14. Jamajka27

    U mnie Lashcode sprawdza się doskonale. Rano nie trace czasu na makijaż oczu, bo efekt jest taki, że można śmiało zrezygnować z eyelinera . W ciągu dnia można zapomnieć że ma się cos na rzęsach i nie martwić się o to, że tusz się będzie kruszyc i osypywac na policzki albo ze się rozmaze.

    Odpowiedz
  15. JustynaJustyna

    Bardzo się cieszę, że Wy również jesteście zadowolone z Lashcode 🙂 a tym, które jeszcze nie miały jeszcze okazji przetestować – gorąco polecam 🙂

    Odpowiedz
  16. Oleander

    Szczoteczka najlepsza ze wszystkich silikonowych spiralek jakich do tej pory uzywałam a tradycyjne szczoteczki nawet się do niej nie umywają

    Odpowiedz
  17. esti

    gdzie najlepiej go kupic?

    Odpowiedz
    • Anita J.

      ja zamówiłam ze strony producenta

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *