Która z was słyszała już o Nanobrow? A może używałyście lub używacie tej odżywki do brwi? Jeśli tak, to podzielcie się tą recenzją z innymi. A jeśli nie, to przeczytajcie, co mam do powiedzenia na temat tego produktu.

Zapraszam na recenzję odżywki do brwi!

Chciałabym zacząć od tego, że moje brwi przez bardzo długi, długi czas mnie denerwowały. Nastręczały mnóstwa kłopotów, bo musiałam godzinami wyrysowywać je, przyciemniać i uzupełniać trwałą kredką. Jeśli ich nie pomalowałam, jedynym ratunkiem było mówienie, że to specjalnie, bo dziś mam stylizację na lata 20. – myślicie, że ktoś w to wierzył? Niestety nie…

Moje cienkie jak przecinki brwi kompletnie nie wpisywały się w aktualne kanony mody. Już przymierzałam się nawet do makijażu permanentnego, ale gdzieś z tyłu głowy słyszałam mój portfel, który rozpaczliwie błaga „nie rób tego, nie rób tego”. I nie zrobiłam, bo nareszcie znalazłam rozwiązanie moich problemów.

Mój sposób na piękne brwi – NANOBROW <3

Nanobrow to profesjonalna odżywka do brwi, która zostawia daleko w tyle wszystkie te drogeryjne, tanie i kompletnie nieskuteczne podróbki.

  1. Przyspiesza wzrost brwi, regeneruje je i zagęszcza.
  2. Działa jak serum upiększające, przyciemniając i dodając blasku.
  3. Ułatwia stylizowanie brwi, bo zdrowsze wyglądają i układają się lepiej.
  4. Zapobiega wypadaniu brwi, które zdarza się choćby jesienią.

Pierwsze moje zaskoczenie to były właśnie efekty stosowania Nanobrow. Większość producentów obiecuje poprawę wyglądu, ale tylko ta odżywka do brwi nie tylko odżywia (na co wskazuje nazwa) i nawilża, ale też zagęszcza brwi, regeneruje je i podkreśla. Tak wiele w tak niewielkim produkcie – rewelacja.

Czy Nanobrow jest trudny do zaaplikowania?

Tym się kompletnie nie przejmujcie. Ja się na początku trochę obawiałam, czy będę umiała dobrze nanieść odżywkę na brwi. Jak zobaczyłam, że jest taka wodnista, to się zaczęłam bać, że nakapię sobie do oka.

Bez obaw! Nanobrow to naprawdę bardzo przyjazna odżywka do brwi. Przyjazna w tym sensie, że jej łatwo przyzwyczaić się do konieczności jej codziennego stosowania. A aplikator jest tak poręczny, że naniesienie odpowiedniej porcji odżywki na każdą brew jest banalnie proste. Nie żartuję.

Aplikacja Nanobrow w 3 krokach

  1. Zrób demakijaż tak jak zwykle.
  2. Nabierz odżywkę i nałóż na lewą brew.
  3. Powtórz na prawej.

Co dobrego kryje się w tej odżywce?

Na koniec chciałam jeszcze powiedzieć, że Nanobrow warto kupić nie tylko ze względu na działanie (chociaż głównie, bo codzienne zmagania z woskiem i kredką do brwi mogą być męczące), ale też ze względu na to, że to po prostu bardzo, bardzo dobry kosmetyk.

Nanobrow nie testowano na zwierzętach. Nie zawiera też składników pochodzenia zwierzęcego, więc weganie mogą go śmiało stosować.

W składzie tej odżywki do brwi znajdziemy same cudowności – witaminy, minerały, wyciągi z ziół i składniki przyspieszające wzrost:

  • wyciąg z tarczycy bajkalskiej,
  • prowitamina B5,
  • wyciąg z żeń-szenia,
  • ekstrakt z kiełków soi,
  • ekstrakt z kiełków pszenicy,
  • arginina,
  • gliceryna.

Nie zawiera szkodliwych konserwantów, parabenów, barwników, aromatów, silikonów, SLS-ów i SLES-ów. To się opłaca, bo chociaż za Nanobrow zapłacimy całkiem dużo, to dostajemy w tej cenie solidnie przygotowany produkt o jakości, której nie znajdziemy w żadnej drogerii.

Moje brwi dzisiaj – są piękne, ciemne, gęste i naprawdę nie muszę poświęcać im tyle uwagi, co kiedyś. Zdarza mi się wyjść na miasto bez pomalowanych brwi i… nikt nie zauważa różnicy. Wyglądają naprawdę zdrowo i pięknie.

Dajcie znać, czy spodobał wam się ten produkt!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *